Wiadomości
- 7 kwietnia 2026
- 8 kwietnia 2026
Dzwonnica, która miała odpędzać burze
W niewielkiej miejscowości Sól, położonej w malowniczym krajobrazie Żywiecczyzny, kryje się niezwykły zabytek, obok którego łatwo przejść obojętnie - a nie warto. Tuż przy głównej drodze, na lewym brzegu potoku Słanica, stoi drewniana dzwonnica, która niegdyś miała chronić mieszkańców przed żywiołami. To miejsce, w którym historia splata się z dawnymi wierzeniami, a ciszę przerywa wyobrażony dźwięk dzwonu niosącego nadzieję na ocalenie przed burzą.

Dzwonnica loretańska w Soli została wybudowana w 1837 roku i do dziś zachwyca swoją prostą, a zarazem charakterystyczną formą. To czworoboczna konstrukcja słupowa, wykonana z drewna, którego naturalne piękno podkreślają detale architektoniczne. Górna część budowli, z okienkami rozmieszczonymi z każdej strony, nawiązuje do izbic znanych z wież drewnianych kościołów. Całość wieńczy dach w kształcie niskiego ostrosłupa z szerokim okapem, pokryty gontem, z pazdurem i żelaznym krzyżem na szczycie.
Choć dziś dzwonnica jest przede wszystkim zabytkiem i ciekawostką turystyczną, jej pierwotna funkcja była znacznie bardziej niezwykła. Tego typu budowle służyły bowiem do „rozpędzania” burzowych chmur. Wierzono, że dźwięk dzwonów ma moc odpędzania złych sił i chroni przed piorunami, gradem czy innymi klęskami żywiołowymi. Zwyczaj ten był związany z kultem Matki Bożej Loretańskiej, który od XVII wieku zyskiwał popularność w Polsce. Pielgrzymi wracający z włoskiego Loreto przywozili ze sobą dzwonki uznawane za przedmioty o szczególnej, ochronnej mocy.
Z czasem, mimo zakazów władz kościelnych dotyczących bicia w dzwony w czasie burz, tradycja ta przetrwała w ludowej świadomości. Pod koniec XIX i na początku XX wieku zaczęto wznosić specjalne dzwonnice loretańskie, szczególnie na Podhalu, Orawie i Żywiecczyźnie. Wierzono, że odpowiednio wczesne dzwonienie potrafiło odpędzić płanetników - istoty odpowiedzialne za sprowadzanie burz.
Dzwony pełniły także inne funkcje w życiu mieszkańców. Wzywały do modlitwy na Anioł Pański, towarzyszyły nabożeństwom majowym i różańcowym, a także ostrzegały przed pożarami. Co ciekawe, według dawnych wierzeń użycie dzwonu podczas pogrzebu pozbawiało go jego ochronnej mocy.
Dziś dzwonnica w Soli jest jednym z nielicznych zachowanych przykładów tego typu budowli i stanowi wyjątkowe świadectwo dawnych tradycji. Spacerując po okolicy, warto zatrzymać się na chwilę przy tej niepozornej konstrukcji i wyobrazić sobie czasy, gdy jej dźwięk miał strzec całej wsi. To miejsce nie tylko dla miłośników historii, ale dla każdego, kto chce poczuć klimat dawnych wierzeń i odkryć mniej znane, a niezwykle fascynujące oblicze polskiej wsi.
ZOBACZ TAKŻE
Gorący tematLeśna wyspa w Żywcu - dzika historia rezerwatu Grapa
Gorący tematTam, gdzie woda miała smak historii
Hafciarka przy fontannie - podróż w świat tradycji
Gorący tematTam, gdzie rodzi się Olza. Beskidzka podróż do źródeł rzeki
Gorący tematPolana Malinowe - cisza, historia i widoki Beskidów
Gorący tematPoza szlakiem: tam, gdzie spotkać można Dusiołka
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu beskidy.cafe zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.





