Wiadomości

  • 25 września 2025
  • 26 września 2025

[FOTO] Zrobił to! Andrzej Bargiel zdobył Mount Everest i zjechał na nartach bez tlenu

Jako pierwszy człowiek na świecie, Andrzej Bargiel dokonał historycznego wyczynu - wszedł na szczyt Mount Everestu (8849 m n.p.m.) i zjechał z jego wierzchołka na nartach aż do bazy (ok. 5364 m n.p.m.), nie korzystając przy tym z dodatkowego tlenu. To triumf polskiego skialpinizmu, który zapisuje się złotymi zgłoskami w historii alpinizmu.

Zrobił to! Andrzej Bargiel zdobył Mount Everest i zjechał na nartach bez tlenu · fot. materiały prasowe
Zrobił to! Andrzej Bargiel zdobył Mount Everest i zjechał na nartach bez tlenu
  • Zrobił to! Andrzej Bargiel zdobył Mount Everest i zjechał na nartach bez tlenu
  • Zrobił to! Andrzej Bargiel zdobył Mount Everest i zjechał na nartach bez tlenu
  • Zrobił to! Andrzej Bargiel zdobył Mount Everest i zjechał na nartach bez tlenu


- To jeden z ważniejszych kroków w mojej sportowej karierze. Zjazd z Everestu bez tlenu był dla mnie marzeniem, które dojrzewało latami. Wiedziałem, że trudne jesienne warunki i poprowadzenie linii zjazdu przez lodowiec Khumbu to największe wyzwanie, z jakim mogę się zmierzyć. Dzięki wsparciu Red Bulla i teamu na miejscu, moje marzenie w końcu stało się rzeczywistością - powiedział Andrzej Bargiel po zjeździe.

Andrzej rozpoczął kluczowy etap ataku szczytowego z czwartego obozu, usytuowanego na wysokości około 7900 m n.p.m. Ze względu na dużą ilość świeżego śniegu, który znacznie utrudniał torowanie trasy, wspinaczka trwała znacznie dłużej niż planowano. Polak spędził 16 godzin w tzw. strefie śmierci (powyżej 8000 m n.p.m.), nie korzystając przy tym z dodatkowego tlenu.

Bargiel spędził na szczycie najwyższej góry świata zaledwie kilka minut, po czym przypiął narty i rozpoczął historyczny zjazd, ścigając się z zachodzącym słońcem. Gdy dotarł do drugiego obozu (ok. 6400 m n.p.m.), zapadła noc, uniemożliwiając bezpieczne prowadzenie zjazdu. Skialpinista zatrzymał się w obozie, by kontynuować drogę dopiero wraz ze wschodem słońca. W fenomenalnym stylu pokonał lodowiec Khumbu, nie korzystając z lin ani poręczówek, kończąc zjazd u podnóża góry w bazie.

Specjalną trasę zjazdu opracowano przy wsparciu drona sterowanego przez brata skialpinisty, Bartka Bargiela. Trasa prowadziła południową ścianą Mount Everestu. Od szczytu Andrzej kierował się w stronę słynnego Hillary Step, następnie na South Summit, Balcony i Przełęcz Południową. Następnie zjeżdżał w lewo od Żebra Genewczyków w kierunku drugiego obozu. Z obozu drugiego kontynuował pod ścianami ramienia Everestu, a na końcu zboczami Nuptse, aż do lodowca Khumbu, kończąc zjazd w bazie pod Everestem.

Przebieg akcji górskiej



  • Baza - Obóz IV: 19 września 2025 Andrzej Bargiel opuścił Bazę o godzinie 04:30 czasu lokalnego i realizował protokół aklimatyzacyjny, wykonując kilka wejść i zejść pomiędzy obozami. Stopniowa rotacja przez Obóz I, II i III pozwoliła mu zaadaptować się do ekstremalnej wysokości, zanim osiągnął Obóz IV na Przełęczy Południowej (7 900 m n.p.m.), gotowy do ostatecznego ataku szczytowego.
  • Atak szczytowy: Bargiel wyruszył z Obozu IV na Przełęczy Południowej (~7 900 m n.p.m.) 21 września 2025 o 23:34 czasu lokalnego. Z powodu obfitych, świeżych opadów śniegu, które utrudniały torowanie, podejście trwało znacznie dłużej niż zakładano. Spędził w strefie śmierci łącznie 16 godzin, zanim o godzinie 15:17, 22 września 2025, stanął na szczycie - bez wspomagania tlenem. Andrzejowi Bargielowi towarzyszył Dawa Speed Sherpa.
  • Zjazd (szczyt - Obóz II): Po zaledwie kilku minutach spędzonych na szczycie, Bargiel wpiął się w narty i rozpoczął zjazd drogą przez Przełęcz Południową. Pokonał Hillary Step, Przełęcz Południową i górne partie Kotła Zachodniego, zanim zapadła ciemność. Gdy dotarł do Obozu II (~6 400 m n.p.m.), była już noc.
  • Zjazd (Obóz II - Baza): O wschodzie słońca, 23 września 2025, wznowił zjazd, pokonując bez lin i poręczówek Lodowiec Khumbu, częściowo kierowany przez drona sterowanego przez jego brata, Bartka. Tego samego dnia, o godzinie 8:45 dotarł do Bazy, kończąc historyczny, pierwszy w dziejach zjazd na nartach z Everestu bez wspomagania tlenem.

Zac / beskidy.cafe

źródło: redbull.com

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu beskidy.cafe zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.