Gorące tematy
- 29 marca 2026
- 30 marca 2026
Tam, gdzie woda miała smak historii
Są miejsca, które nie krzyczą swoją obecnością, lecz cicho opowiadają historie tym, którzy zechcą się zatrzymać. W Ustroniu, w cieniu drzew i przy szumie potoku Gościeradowiec, ukryte jest Źródło Żelaziste - dziś niemal zapomniane, kiedyś pełne życia, muzyki i rozmów.

Wszystko zaczęło się przypadkiem, gdy w dawnej sztolni, gdzie wydobywano rudę żelaza, odkryto wypływającą wodę. Miała w sobie coś wyjątkowego - badania wykazały obecność związków żelaza, a wieść o jej właściwościach szybko rozeszła się po uzdrowisku.
Wkrótce zaczęli tu przychodzić kuracjusze, z kubkami w dłoniach, pijąc wodę według zaleceń lekarzy i wierząc w jej dobroczynne działanie. Uważano, że woda ta mogła działać korzystnie na poprawę zdrowia przy stanach anemicznych.
Z czasem miejsce zaczęło żyć własnym rytmem. Wytyczono ścieżki, przerzucono mostki nad potokiem, ustawiono ławki. Nad samym źródłem pojawiła się kamienna obudowa z napisem „Eisenquelle”. A potem przyszedł gwar - drewniany pawilon, zapach trunków, dźwięki orkiestry hutniczej i taniec pod zadaszoną wiatą. To tutaj przeniosło się życie towarzyskie Ustronia, gdy stare uzdrowiskowe centrum zaczęło tracić znaczenie.
Między drzewami, przy wodzie, spotykali się ludzie. Spacerowali, odpoczywali, rozmawiali. Źródło było celem i pretekstem - miejscem, gdzie przyroda splatała się z codziennością. Nawet w latach międzywojennych nie traciło swojego uroku, choć jego rola powoli się zmieniała. Jak podaje Wikipedia, analiza wody, wykonana w latach 30. przez studenta Wydziału Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego, W. Wawrzyczka, wykazała, iż obok jonów żelaza woda zawiera również sód, potas i wapń, jednak zapewne w ilościach tak niewielkich, że zaprzestano jej stosowania w celach leczniczych.
Dziś trudno uwierzyć, że to samo miejsce było kiedyś tak tętniące życiem. Woda płynie słabiej, bywa zanieczyszczona, a dawny blask przykryła cisza. Została jednak ścieżka, mostki i wspomnienie miejsca, które wciąż można odnaleźć, podążając czerwonym szlakiem źródlanym.
Idąc wzdłuż potoku, słuchając jego spokojnego nurtu, łatwo wyobrazić sobie tamte czasy. Gdzieś między drzewami można niemal usłyszeć echo muzyki i rozmów. Źródło Żelaziste nadal tam jest - skromne, ukryte, ale wciąż opowiadające swoją historię każdemu, kto zechce jej posłuchać.
ZOBACZ TAKŻE
Gorący tematLeśna wyspa w Żywcu - dzika historia rezerwatu Grapa
Gorący tematDzwonnica, która miała odpędzać burze
Hafciarka przy fontannie - podróż w świat tradycji
Gorący tematTam, gdzie rodzi się Olza. Beskidzka podróż do źródeł rzeki
Gorący tematPolana Malinowe - cisza, historia i widoki Beskidów
Gorący tematPoza szlakiem: tam, gdzie spotkać można Dusiołka
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu beskidy.cafe zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.





